W imię pamięci – Ku czci żołnierzy batalionu AK Parasol (cz.1)

Jednostka Wojskowa Komandosów - Batalion Parasol

W IMIĘ PAMIĘCI – KU CZCI ŻOŁNIERZY BATALIONU AK PARASOL

Rozpoczynamy publikację cyklu postów w imię hołdu dla żołnierzy Batalionu AK „Parasol”, których tradycje dziedziczy Jednostka Wojskowa Komandosów. Sesja powstała z udziałem żołnierzy JWK z zespołu bojowego C (jako kontynuujących ich tradycje) oraz GRH Parasol. Chcemy pokazać historię, a także co nas łączy ze służbą oraz działaniami bojowymi AK Parasol, gdyż mimo upływu czasu między naszą służbą a weteranów – czas jest pojęciem względnym, gdyż idee, odwaga oraz wartości pozostały nie zmienione przez dekady od czasu ich walk.

JWK dziedziczy tradycje Batalionu „Parasol” na mocy decyzji MON z dnia 23 listopada 1995 (ówczesny 1.Pułk Specjalny). Inicjatywa przejęcie tradycji pochodziła od środowiska weteranów, między innymi „Zojdy” (śp. Zofii Julianny Świeszcz), gdyż w czasie wojny wykonywali zadania o charakterze specjalnym, stąd wybrali naszą jednostkę na kontynuatora ich tradycji. Odznaka Batalionu „Parasol” składa się z kotwicy Polski Walczącej oraz parasola nawiązującego do przeznaczenia, iż będą desantowani jako spadochroniarze.

Natomiast oznaka rozpoznawcza JWK łączy znak Polski Walczącej ze sztyletem (dagger), jednym z symboli Wojsk Specjalnych. Kotwica Polski Walczącej nawiązuje do oznak rozpoznawczych trzech batalionów AK (Parasol, Zośka i Miotła). Osią projektu jest połączenie znaku Polski Walczącej z jednym z typowych symboli WS. Czerwony kolor godła został zaczerpnięty z oznaki 1. Samodzielnej Kompanii Commando. Na kolor tarczy została wybrana czerń jako oficjalny kolor Wojsk Specjalnych w Polsce.

Wojennym hymnem żołnierzy z „Parasola” był utwór „Pałacyk Michla” (Pałacyk Michla Żytnia Wola bronią się chłopcy od „Parasola” (…). Innym symbolem była batalionowa granatowa chusta w białe grochy, podczas jednej z akcji „Parasola” żołnierze zajęli magazyn z belkami materiału z niniejszym wzorem, a finalnie stała się ona ich wyróżnikiem.

Cdn.

Foto: Daniel Dmitriew

źródło: Cisi i skuteczni

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.