Ludzie Wojsk Specjalnych – Daro

Dariusz Pollak

Dariusz “Daro” Pollak

Pochodzę ze Śląska, urodziłem się na Podbeskidziu w Bielsku-Białej, a moja rodzina – ojciec, dziadek, wujkowie byli górnikami. W latach powszechnego obowiązku służby wojskowej górnicy byli zwalniani z zasadniczej służby wojskowej. Siłą rzeczy nie miałem w swoim środowisku żadnych żołnierzy. Mało tego – nawet takich z zasadniczej służby wojskowej. Nie miałem zainteresowań militariami i wojskiem. Wybrałem szkołę górniczą i wszystko wskazywało na to, że nie dane mi będzie pójść w „kamasze”. 

W czasie nauki poczułem chęć dalszego kształcenia się. Za namową kolegi pojechałem do WKU, chciałem zapytać o szkoły chorążych. W tych czasach pojechać do WKU i o coś zapytać równoznaczne było z badaniami i biletem na egzaminy do Poznania do Szkoły Chorążych Wojsk Lądowych“. 

Służbę wojskową w Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu zaczął w 1993 roku. Następnie służył w 14. Brygadzie Pancernej w Przemyślu. Stamtąd trafił do desantu, a dokładnie do 18. Batalionu Desantowo-Szturmowego w Bielsku-Białej.

Jednostka Wojskowa GROM - Dariusz Pollack - C12.Spec.Szkolenia

Zawodową służbę wojskową zacząłem w Żurawicy – 14 Brygada Pancerna. Byłem dowódcą plutonu czołgów. Nie było to moje marzenie, więc starałem się jak najszybciej zmienić pracę – jednostkę. 2 lata to trwało, ale się udało. Przyszedł czas na 18 Batalion Desantowo-Szturmowy (6 BPD) i tu sporo fajnego się stało. Pierwszy wyjazd zagraniczny na ćwiczenia do Bośni i Hercegowiny, język angielski, kurs instruktorów spadochronowych, wyjazd na pierwszą misję do Kosowa 1999-2000 rok, w czasie którego sporo się nauczyłem“.

Chcąc się rozwijać postanowił spróbować swoich sił w selekcji do GROMu.

Do selekcji podchodziłem 2 razy (część górska). Pierwsza próba na spontanie. Zawsze uważałem, że jestem sprawny fizycznie, dawałem radę. Zgubiła mnie naiwność i brak przygotowania, również złe ubranie. Nastawiłem się na zimno (listopad), a było bardzo ciepło. Wylewałem pot z butów, w drugim dniu selekcji nie mogłem zgiąć nóg, dosłownie, pomagałem sobie rękoma wchodząc pod górę. Wypłukałem z organizmu wszystkie minerały. Skurcze całego ciała, włącznie ze skurczami palców u rąk. 

Na drugą selekcję poszedłem przygotowany w 100%. Zakończyłem ją z 2 wynikiem (pierwszy był chłopak z Bieszczad). Treningi do selekcji robiłem 5-6 razy w tygodniu. Góry, bieganie, siłownia – trening obwodowy, dieta ale chodzenie po górach z ciężkim plecakiem były kluczowe. Czasem brnąłem w śniegu po kolana“.

Tak trafił do Jednostki Wojskowej GROM, w której spędził 10 lat, służąc w Zespole Bojowym, w sekcji szturmowej. Był odpowiedzialny za łączność i breaching. Pełnił też funkcję zastępcy dowódcy sekcji. 

Jednostka Wojskowa GROM - Dariusz Pollack - C12.Spec.Szkolenia

Wielokrotnie wyjeżdżał na misje zagraniczne – do Kosowa, Iraku, a także czterokrotnie do Afganistanu. Jest instruktorem strzelectwa oraz instruktorem spadochronowym z doświadczeniem w skokach HALO i HAHO z 10 000 m. Odbył też specjalistyczne kursy: medyczny, breaching’u, ochrony VIP i pathfindera.

Pasjonat skoków spadochronowych, sportów ekstremalnych, wysiłku fizycznego, strzelectwa, taktyki i wszystkiego, co podnosi adrenalinę i wywołuje endorfiny.

Obecnie prowadzi firmę szkoleniową C12 Spec. Szkolenia.

C12 SPEC. SZKOLENIA
DARIUSZ POLLAK
E-mail: darek@c12.com.pl
wwwwww.c12.com.pl
FBwww.facebook.com/c12spec/
IGwww.instagram.com/c12_spec._szkolenia/

 

źródło: Tactic Range, C12, Milmag

Cytaty pochodzą z rozmowy Darka z Tactic Range. Po więcej zapraszamy – https://tactic-range-370004.shoparena.pl/blog/wywiady/tam-nie-ma-czlowieka-ktory-powie-nie-byl-w-gromie-a-teraz-szkoli

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *