Absolwenci JATA – część I

Centrum Szkolenia Wojsk Specjalnych - Absolwenci JATA

Ukończyli kurs JATA – z cywila do Wojsk Specjalnych. Przez pół roku zdobywali wiedzę i umiejętności niezbędne dla żołnierzy elitarnych formacji Wojska Polskiego. Absolwenci JATA opowiadają o swojej drodze do wojska, przygotowaniach, wyzwaniach oraz kursie.

Pochodzą z różnych okolic Polski. Droga każdego z nich do Wojsk Specjalnych wyglądała zupełnie inaczej. Łączy ich pasja i wiedzą czego chcą od służby. Trzy rozmowy, trójka różnych ludzi, jeden cel – Wojska Specjalne.

Dziś prezentujemy pierwszą z trzech części serii – Absolwenci JATA.

„Pochodzę ze Słupska. Od dziecka marzyłem o wojsku. Idąc do komunii chciałem być snajperem. Nie wiedziałem tak dokładnie co to oznacza, ale takie było moje marzenie. Jednak drogi do wojska są różne.

Wyjechałem z rodziną do Irlandii w wieku 10 lat. Skończyłem szkołę podstawową, średnią, zdałem maturę. W planach miałem studia. Zamiast na studia rozpocząłem pracę. Jednak to marzenie dziecka cały czas było we mnie bardzo silne. Interesowałem się tematem, trenowałem ostro. Takim skrytym marzeniem były Wojska Specjalne. Jednak obawiałem się, że to nierealne. To nie był mój poziom. A z drugiej strony dlaczego nie? Przecież tam służą też ludzie. Każdy z nich nie urodził się specjalsem, jakoś do tego dochodzili. Jeśli ma służyć to tylko z najlepszymi.

Centrum Szkolenia Wojsk Specjalnych - Absolwenci JATA

Zacząłem wymagać sam od siebie. Wiedziałem że poziom w Wojskach Specjalnych jest bardzo wysoki. Podporządkowałem wszystko pod przygotowania. Trening przygotowujący raz, dwa razy dziennie, wyprawy w góry. Po co to wszystko? Na kursie zdarzają się dni z trzema jednostkami treningu fizycznego dziennie. Do tego dochodzą zajęcia programowe. Tak wykuwa się pokorę i możliwości.

Do przygotowania fizycznego trzeba również przygotować głowę czyli psychikę. Na etapie kwalifikacji na kurs mocno odsiewa kandydatów psycholog. Chociaż z perspektywy czasu mógłbym powiedzieć, że to nie psycholog, tylko po prostu nie wszyscy nadają się do takiej służby. Moją głowę i wydolność fizyczną do kursu przygotowały góry, góry kształtują człowieka. Każdy kilometr, który przejdziesz, to budowanie twojej odporności na przeciwności, na zmęczenie a często na ból. Nie możesz powiedzieć nie dam rady, to jest za trudne, tam jest za daleko. Pokonywałem swoje słabości każdego dnia.

Centrum Szkolenia Wojsk Specjalnych - Absolwenci JATA

Zaczynałem od treningu, później podnosiłem poprzeczkę, odnosiłem małe sukcesy które napędzały mnie do kolejnego działania. Kurs JATA był ciężki i wymagający ale była to dla mnie naturalna kontynuacja. Dziś po pół roku jestem innym człowiekiem. Jestem pewny siebie i twardo stąpam po ziemi.

Poznaliśmy aspekty działania Wojsk Specjalnych na lądzie, w powietrzu i w wodzie. Osobiście dla mnie najtrudniejsza była woda. Może nie najtrudniejsza ale działanie zimą w wodzie wymaga gorącego charakteru. Z drugiej strony najbardziej podobały mi się zajęcia ze śmigłowcami.

Centrum Szkolenia Wojsk Specjalnych - Absolwenci JATA

Jak zakomunikowałem rodzicom o swojej decyzji to tata dumny, mama mocno się martwiła, jednak największe obawy miała moja narzeczona. Wsparcie rodziny i najbliższych jest bardzo ważne. Jak masz spokój w głowie, to możesz ze spokojem wykonywać zadania. Nawet gdybym przyszedł na kurs i nie ukończył go, to i tak bym nie żałował. Ukończyłem! To mój początek drogi. Sięgnąłem po marzenia i jestem tam gdzie chciałem być. Nie żałuję swoich dziecięcych marzeń o Wojskach Specjalnych”.

źródło: Centrum Szkolenia Wojsk Specjalnych

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.